piątek, 21 kwietnia 2017

Bounty - smak raju, ciasto kokosowe bez pieczenia

Ogrom pracy sprawia, że nie mam zbyt wiele czasu na pieczenie i najczęściej goszczą u nas szybkie ciasta na zimno:) Co wcale nie oznacza, że są gorsze! To jest wręcz tak smaczne, że można by je nazwać "jednodniowym ciastem" - znika w mgnieniu oka:) 



foremka 23x33cm

Składniki: 
  •  400g ciemnych herbatników, 
  • 1 opakowanie krakersów, 
  • 1 litr mleka, 
  • 3 czubate łyżki mąki pszennej, 
  • 3 czubate łyżki mąki ziemniaczanej,
  • łyżka cukru waniliowego, 
  • 250g masła lub margaryny, 
  • 100g wiórków kokosowych. 
750 ml mleka zagotować wraz z cukrami i łyżką masła. W reszcie mleka rozrobić dokładnie obydwie mąki, tak, by nie było żadnych grudek. Wlać na gotujące się mleko. Stale mieszając, gotować, aż masa całkowicie zgęstnieje. Ostudzić. Miękkie masło utrzeć, stale ucierając, dodawać po łyżce zimnej masy budyniowej oraz wiórki kokosowe.
Na dnie blaszki o wym. 23x33cm rozłożyć warstwę herbatników i wylać połowę masy budyniowej. Przykryć warstwą krakersów. Wylać resztę masy i ułożyć warstwę herbatników.

Polewa:  
  • 125g masła lub margaryny, 
  • 3 łyżki kakao, 
  • 5 łyżek cukru, 
  • 4 łyżki gęstej śmietany 12%.
Wszystko przełożyć do garnuszka i zagotować. Lekko przestudzić i wylać na wierzch ciasta. Odstawić na kilka godzin, a najlepiej na całą noc do lodówki.



                                                                    
                                                                Smacznego:)) 
 

sobota, 15 kwietnia 2017

Trójkolorowa babka Tulipan

Kochani mam dla Was kilka nowych przepisów idealnych na Wielkanoc, jednak nadmiar pracy spowodował, że po prostu ni zdążyłam się nimi z Wami podzielić. Dziś jednak mam dla Was przepis na Trójkolorową babkę Tulipan, za pewne większości z Was dobrze znaną. Mam nadzieję, że lubianą :) Babka składa się z czterech warstw, które przypominają nieco kształt tulipana, stąd ta nazwa. 

Przy okazji pragnę złożyć  świąteczne życzenia: 
 
      Wesołych,
pełnych nadziei i wiary
Świąt Wielkiej Nocy,
spędzonych
wśród srebrnych bazi
i kochającej rodziny,
przy wspólnym stole.







Składniki:  
  • 5 jajek, 
  • szklanka cukru, 
  • 400g mąki pszennej, 
  • 125 ml wody, 
  • 125ml oleju rzepakowego (użyłam Rapso), 
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 
  • 3 łyżki maku (użyłam Kresto), 
  • 3 łyżki kisielu wiśniowego, 
  • 1 łyżka kakao.
Wykonanie:

Jajka ubijać z cukrem na puszystą masę (około 7 minut). Następnie zmniejszyć obroty miksera i dodać olej oraz wodę. 350g mąki przesiać wraz z proszkiem do pieczenia i powoli dodawać do jajek. Ciasto podzielić na 4 części. 
Do pierwszej dodać resztę przesianej mąki, wymieszać i od razy wylać do formy na babkę. Ja używam silikonowej, więc nie muszę jej niczym natłuszczać ani oprószyć. 
Do drugiej części dodać kisiel, wymieszać i wylać na pierwszą warstwę ciasta. 
 Do trzeciej części dodać mak, wymieszać i wylać na drugą warstwę ciasta. 
Do ostatniej porcji ciasta dodać przesiane kakao. Wymieszać i wylać do formy. 
Piec około godziny w temp. 175st., do tak zwanego "suchego patyczka". Przed podaniem polukrować lub oprószyć cukrem pudrem.




czwartek, 6 kwietnia 2017

Domowy budyń waniliowo- migdałowy i recenzja książki "Rodzinna kuchnia Lidla"

Jakiś czas temu otrzymałam niespodziankę od Lidla w postaci najnowszej książki pt. "Rodzinna kuchnia Lidla", którą Wy również możecie zdobyć zbierając podczas zakupów w Lidlu specjalne znaczki. 





To zbiór 40 przepisów idealnym na wspólne rodzinne gotowanie, które może być naprawdę świetną zabawą!  Książka jest w sztywnej oprawie i liczy 210stron. Autorami przepisów są: Daria Ładocha, Karol Okrasa oraz Paweł Małecki.

Przepisy zostały podzielone na 5 kategorii, z których każda zawiera po 8 przepisów:
  • Poranki ze śniadankiem
  • Obiad na stole
  • Kinder party
  • W kuchni z babcią
  • Rodzinnych świąt!



Na samym końcu znajdziemy jeszcze dział zatytułowany Kuchenne ABC. To naprawdę rewelacyjny dodatek dla dzieci! Znajdą w nim ilustracje mało znanych owoców, przydatne w kuchni miary i miarki czy sprzęty kuchenne, a także jak prawidłowo nakryć do stołu oraz kilka słów o tym, co to jest BIO.


Książka zawiera bardzo dużo wesołych, kolorowych ilustracji, które zdecydowanie przyciągają uwagę dzieci. Każdy przepis jest dokładnie opisany, podane są wszystkie składniki, czas przygotowania, poziom trudności oraz ilość porcji, jaką otrzymamy, a także informacja jakie sprzęty będą nam potrzebne do jego wykonania. Dla dzieci to bardzo duże ułatwienie.




Mój starszy syn od razu znalazł kilka przepisów, które najchętniej zrobiłby już, od razu i najlepiej wszystkie naraz :) W ostateczności stanęło na domowym budyniu. Nasz nieco zmodyfikowany przepis poniżej:


Domowy budyń waniliowo - migdałowy


Składniki:  
  • 500ml mleka (może być migdałowe), 
  • 2 żółtka, 
  • 2 łyżki tartych migdałów, 
  • laska wanilii, 
  • czubata łyżka mąki pszennej, 
  • 1 i 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej, 
  • 100g białej czekolady, 
  • domowa konfitura (najlepiej z truskawek).
Wykonanie: 

400 ml mleka zagotować wraz z nasionkami wanilii oraz połamaną na kawałki czekoladą. W reszcie mleka rozrobić surowe żółtka oraz obydwie mąki i tarte migdały. Bardzo dokładnie wymieszać, by nie było grudek. Tak przygotowaną masę wlać na gotujące się mleko. Stale mieszając, gotować na małym ogniu, aż budyń zgęstnieje. Rozlać do miseczek i odstawić do ostygnięcia. 
Podawać z dodatkiem domowej konfitury.




Książkę zdecydowanie polecam!! 

                                                                 Smacznego:)) 
 

czwartek, 23 marca 2017

Tort z cukierkami i kremem czekoladowo-truskawkowym otoczony wafelkami w czekoladzie

Wiem, że ostatnio bardzo Was zaniedbuję. Czas przedświąteczny i zbliżającej się Pierwszej Komunii Świętej to u mnie gorący okres przygotowywania zaproszeń, pamiątek i kartek. Ale nie martwicie się, w międzyczasie udaje mi się upiec coś pysznego, niestety gorzej już z czasem na publikację wpisów. Obiecuję jednak, że w najbliższym czasie pojawią się także wpisy wielkanocne:) 
Dzisiaj mam dla Was prawdziwą bombę! Przepyszny tort z dwoma kremami czekoladowym oraz truskawkowym. Całość przykryta kolorowymi drażetkami oraz czekoladowymi wafelkami. Gwarantuję Wam, że dzieci będą zachwycone!




tortownica o średnicy 24cm

Biszkopt: 
  • 6 jajek, 
  • 3/4 szklanki cukru, 
  • czubata szklanka mąki pszennej, 
  • 1/3 szklanki mąki ziemniaczanej, 
  • łyżeczka proszku do pieczenia.

Białka ubić z cukrem na sztywną pianę. Stopniowo dodawać po jednym żółtku. Następnie dodać przesiane mąki wraz z proszkiem do pieczenia i delikatnie wymieszać szpatułką. Ciasto przelać do natłuszczonej i wysypanej bułką tartą tortownicy o średnicy 24cm. Piec około 35-40minut w temp. 175st. Ostudzić i przekroić na 3 równe części.

Krem truskawkowy: 
  • 250g masła, 
  • 500g truskawek (świeże lub mrożone), 
  • 1/2 szklanki cukru.

Truskawki obrać, przepołowić i rozgnieść widelcem. Odsączyć na durszlaku. (Mrożone truskawki należy rozmrozić, rozgnieść i odsączyć) 
Miękkie masło utrzeć z cukrem, stale ucierając dodawać po łyżce truskawek.

Krem czekoladowy: 
  • 300g mascarpone, 
  • 200g kremu czekoladowego np. Nutella, 
  • słodka herbata do nasączenia. 

Serek mascarpone utrzeć z Nutellą. Blaty ciasta nasączyć herbatą, po czym przełożyć kremem truskawkowym. Wierzch oraz boki ciasta posmarować kremem czekoladowym.

Dekoracja: 
  • wafelki w czekoladzie, np. WW, Pryncypałki około 45 sztuk, 
  • 150g kolorowych drażetek lentilek.
Boki tortu obłożyć wafelkami, układając je ciasno, jeden przy drugim. Do środka wsypać cukierki. Całość przewiązać wstążką.






                                                                          Smacznego:))
 

czwartek, 9 marca 2017

Kostka z brzoskwiniami i solonymi orzeszkami ziemnymi

Kakaowy biszkopt, krem śmietanowy z dodatkiem brzoskwiń, rodzynek i ... solonych orzeszków ziemnych:) Takie nietypowe połączenie proponuję dzisiaj jako dodatek do filiżanki kawy. Spróbujcie, naprawdę warto! 



 foremka 25x36cm

 
Biszkopt:  
  • 6 jajek,
  • 2/3 szklanki cukru, 
  • łyżeczka proszku do pieczenia, 
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej, 
  • 170g mąki pszennej, 
  • 2 łyżki kakao.
Białka ubić na sztywno, pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier. Miksując na średnich obrotach, dodawać kolejno żółtka. Mąki przesiać do osobnej miski wraz z proszkiem do pieczenia i kakao. Dodawać stopniowo do ubitych jajek, delikatnie wymieszać szpatułką. Ciasto przelać do natłuszczonej i wyłożonej papierem do pieczenia formy o wym. 25x36cm. Piec około 30-35 minut w temp. 180st. Ostudzić i przekroić na dwie równe części.

Krem:  
  • 500 ml śmietany 36%, 
  • 250g serka mascarpone, 
  • puszka brzoskwiń (800g), 
  • 100g solonych orzeszków ziemnych, 
  • 3 łyżki rodzynek, 
  • 3 łyżki cukru pudru.
Śmietanę ubić na sztywno z dodatkiem cukru pudru i serka mascarpone. Dodać rodzynki, posiekane orzeszki oraz odsączone i pokrojone w kostkę brzoskwinie. Wymieszać. Kremem przełożyć blaty ciasta.
Polać polewą czekoladową i posypać posiekanymi orzeszkami.




                                                                       Smacznego:))
 

piątek, 3 marca 2017

Recenzja książki "Gdybym tylko schudła..."

Ta książka dość długo już czeka na recenzję, w końcu się doczekała :) Otrzymałam ją od księgarni taniaksiążka.pl. Nie jest to jednak typowa książka kulinarna, zdecydowanie bardziej to poradnik, który ma podłoże psychologiczne. 




Książka pt.  "Gdybym tylko schudła..." autorstwa Elżbiety Lange i Marty Sadkowskiej, wydawnictwa Zwierciadło. Ma miękką oprawę, liczy 296 stron.
Książka składa się z 10 rozdziałów oraz zakończenia. Każdy rozdział to historia innej kobiety zmagającej się z problemem dotyczącym swojej wagi. po każdej historii znajduje się wywiad - rozmowa pomiędzy dziennikarką a psychodietetykiem. Analizują one przedstawione historie, zmuszają do refleksji i przemyśleń : Czy te sytuacje nie są podobne do mojej?
Tak naprawdę tytuł troszkę wprowadza w błąd, bo książka w zasadzie nie jest o odchudzaniu, tylko o naszym podejściu do siebie i do tego co i jak jemy. W bardzo fajny, wręcz podchwytliwy sposób sprawia, że zaczynamy analizować to co jemy, ile jemy i w jaki sposób. Nieświadomie wprowadzamy do swojego menu zdrowe nawyki żywieniowe.

Znajdziemy również wywiad z dziennikarką i prezenterką telewizyjną Dorotą Wellman, która opowiada jak postrzega siebie.na zakończenie autorki pomagają czytelniczkom zaakceptować, pokochać siebie i przede wszystkim przestać się porównywać z innymi, bo głównym problemem umożliwiającym chudnięcie jest to co siedzi w naszej głowie.

Bardzo fajnie podsumowała to Elżbieta Lange: " Chcesz przytyć, przejdź na dietę, chcesz schudnąć, zmień styl życia". I tego się trzymajmy!!!



poniedziałek, 27 lutego 2017

Filet z kurczaka w sosie jarzynowym

Dzięki współpracy z portalem urodaizdrowie.pl dostałam niedawno od marki Cirio pomidory do testowania. Postanowiłam wykorzystać je do sosu jarzynowego, który idealnie komponuje się z delikatnym kurczakiem :) 




 
Składniki:  
  • 1/2 kg filetu z kurczaka, 
  • 1 i 1/2 szklanki mleka, 
  • puszka pomidorów bez skóry (użyłam Cirio), 
  • puszka groszku, 
  • 1 czerwona papryka, 
  • 1 marchewka, 
  • 1 cebula, 
  • sól, pieprz, 
  • ugotowany makaron, 
  • olej do smażenia. 
Wykonanie:

Mięso umyć, osuszyć i pokroić na mniejsze kawałki. Zalać mlekiem i odstawić na minimum 2 godziny do lodówki, a najlepiej na całą noc. 
Następnie mięso osączyć, oprószyć solą i pieprzem i usmażyć na rumiano na odrobinie oleju. Zdjąć z ognia. 
Na tym samym tłuszczu zeszklić pokrojoną w kosteczkę cebulę. Dodać pomidory z puszki. Paprykę umyć, oczyścić z gniazd nasiennych i pokroić w kostkę. Marchewkę obrać, pokroić w kosteczkę, wraz z papryką dodać do warzyw. Podlać odrobiną wody i dusić około 20 minut na małym ogniu. Następnie dodać osączony groszek, doprawić do smaku solą i pieprzem. 
Mięso wraz z sosem podawać z ugotowanym makaronem.




Teraz kilka słów na temat pomidorów bez skóry Cirio.  Ich skład zdecydowanie mnie zadowolił, bo znajdziemy tam tylko pomidory, sok pomidorowy i kwas cytrynowy. Waga całkowita 400g, po odsączeniu 250g, jednak ja zawsze wykorzystuję również zalewę, w której są pomidory:)
Pomidory nie miały żadnej skórki (z czym niestety kiedyś już się spotkałam w przypadku innej marki) i mają ładny, intensywny kolor. Po otwarciu można je przechowywać 3-4 dni w lodówce, jednak należy je przełożyć do innego pojemniczka, nie metalowego. 
Latem mam swoje pomidory, więc zdecydowanie ich używam i robię zapasy na zimę. Jednak gdy zapasy się kończą to korzystam z gotowych pomidorów z puszki, są zdecydowanie lepsze od tych, które możemy spotkać zimą w sklepach :) Poza tym pomidory w puszce są wygodne w użyciu, nie trzeba ich parzyć, obierać, wystarczy otworzyć, wlać i gotowe :)
Zdecydowanie polecam! 

piątek, 17 lutego 2017

Jamajka- ciasto z bananami

Obiecałam Wam coś słodkiego i słowa dotrzymuję :) Mam dla Was pyszne warstwowe ciacho z masą śmietanową i cytrynową galaretką z bananami. Słodko- kwaśne połączenie okazało się naprawdę rewelacyjne! Wygląda na bardzo pracochłonne, ale nic bardziej mylnego! Ciasto wcale nie jest takie trudne w wykonaniu :)




foremka 25x36cm

Ciasto:  
  • 5 jajek, 
  • szklanka mąki pszennej, 
  • szklanka cukru, 
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej, 
  • łyżeczka proszku do pieczenia, 
  • 2 łyżki kakao, 
  • 2 łyżki oleju rzepakowego, 
  • 4 łyżki przegotowanej, zimnej wody.
Całe jajka ubijać z cukrem przez około 5-7 minut. Dodać wodę oraz olej, krótko zmiksować. Mąkę przesiać wraz z proszkiem do pieczenia. Dodać do masy jajecznej, krótko zmiksować, aż składniki się połączą. Ciasto przelać do natłuszczonej i wyłożonej papierem do pieczenia formy o wym. 25x36cm. Piec około 20-25 minut w temp. 170st. Ostudzić i przekroić na pół.

Krem: 
  • 500 ml śmietanki 36%, 
  • 400g serka mascarpone, 
  • 4 czubate łyżki cukru pudru. 
Śmietankę ubić na sztywno z dodatkiem cukru pudru, pod koniec ubijania dodawać po łyżce serka mascarpone. Miksować tylko chwilę, do momentu połączenia się składników.

Poncz: 
  • 3 czubate łyżki dżemu z czarnej porzeczki, 
  • 2 łyżki soku z cytryny, 
  • 8 łyżek wody, 
  • łyżka cukru.
Wszystkie składniki wymieszać i naponczować obydwa blaty ciasta. Jeden blat ułożyć z powrotem w blasze i posmarować dżemem.

Dodatkowo:  
  • 4 duże banany, 
  • 2 galaretki cytrynowe, 
  • sok z 1 cytryny, 
  • 80g startej czekolady. 
Galaretki rozpuścić w 700ml wrzątku, odstawić do całkowitego ostygnięcia. Gdy galaretka zacznie lekko tężeć obrać banany ze skórki, przekroić je wzdłuż na pół i natrzeć sokiem z cytryny. Ułożyć je ciasno na cieście, jeden obok drugiego. Następnie zalać tężejącą galaretką i wstawić do lodówki, by galaretka całkiem zastygła.
Wyłożyć 3/4 kremu i przykryć drugim naponczowanym blatem ciasta. Na wierzchu rozsmarować resztę kremu, posypać startą czekoladą. Wstawić na całą noc do lodówki.




                                                                         Smacznego:)) 
 

środa, 8 lutego 2017

Parówki po węgiersku

Dziś mam dla Was kolejny wytrawny wpis, ale obiecuję, że już następny będzie na słodko :) Ta potrawa powstała na szybko z tego co znalazłam w lodówce. Sprawdzi się jako lekki obiad, przystawka czy też kolacja. Jest naprawdę łatwe i szybkie w przygotowaniu :)





Składniki:  
  • 1/2 kg cienkich parówek, 
  • 1/2 kg pieczarek, 
  • 1 duża cebula, 
  • 2 łyżki przecieru pomidorowego, 
  • 2 łyżki mąki pszennej, 
  • 1/3 szklanki kwaśnej śmietany, 
  • sól, pieprz, 
  • ostra papryka, 
  • zioła prowansalskie, 
  • natka pietruszki, 
  • olej do smażenia, 
  • 2 szklanki rosołu.

Wykonanie:
 
Pieczarki obrać, pokroić w kostkę i podsmażyć na odrobinie oleju. Cebulę obrać, pokroić w kostkę i dodać do pieczarek, dusić, aż cebula się ładnie usmaży. Dodać parówki pokrojone na półplasterki i zalać rosołem. Można w razie potrzeby dolać odrobinę wody. Gotować około 10 minut na małym ogniu.
Dodać przecier pomidorowy. Mąkę rozrobić z odrobiną wody, dokładnie wymieszać i wlać do parówek. Śmietanę zagęścić kilkoma łyżkami gotującego się wywaru, po czym wlać ją do parówek. Na koniec doprawić do smaku. 
Przed podaniem można posypać świeżą natką pietruszki.




                                                                             Smacznego:)) 
 

czwartek, 2 lutego 2017

Naleśniki zapiekane z trzema serami

Naleśniki to świetna alternatywa zarówno na śniadanie, obiad, jak i kolację :) Można je podawać bez żadnych dodatków lub w wersji na słodko czy słono, jak kto lubi :) Ja zdecydowanie wolę naleśniki na słodko, jednak czasem przygotowuję je w wersji wytrawnej, tak jak dziś. Naleśniki zalane sosem serowym powstałym z trzech gatunków sera i przełożone plasterkami pomidorów. 





 
Naleśniki: 
  • 2 jajka, 
  • 250ml mleka, 
  • szklanka mąki pszennej, 
  • sól, 
  • olej do smażenia. 
Wszystkie składniki przełożyć do miski i zmiksować na gładką masę. Odstawić na 10 minut. Następnie smażyć na odrobinie oleju cienkie naleśniki, z obu stron na złoty kolor.

Masa serowa:  
  • 250 ml gęstej śmietanki 30%, 
  • 100g sera rokpol, 
  • 200 g mozarelli, 
  • 100 g żółtego sera, 
  • 200g pomidorów, 
  • sól, pieprz, 
  • bazylia.
Śmietanę bardzo mocno podgrzać, lecz nie doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć gaz i dodać pokruszony ser rokpol oraz starty na tarce o dużych oczkach żółty ser. Mieszać, aż sery całkowicie się rozpuszczą. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Naleśniki złożyć w trójkąty i ułożyć w natłuszczonym naczyniu żaroodpornym. Poprzekładać je pomidorami pokrojonymi w plasterki oraz listkami bazylii. Zalać sosem serowym. Na wierzchu rozłożyć porwaną na kawałki mozarellę. Piec około 15-20 minut w temp. 200st.









                                                                       Smacznego:))
 

sobota, 28 stycznia 2017

Recenzja książki "Adios kilogramos"

Kolejna pozycja jaką otrzymałam od taniej książki.pl to poradnik "Adios Kilogramos" autorstwa Katarzyny Błażejewskiej-Stuhr i Magdaleny Chorębała. Książka to zbiór przepisów,ćwiczeń oraz własny dziennik diety, takie 3w1 :)




Książka ma kolorową, miękką okładkę i liczy 272 strony. 
Już sam początek książki jest nietypowy, bo nie zaczyna się od wyrzeczeń i liczenia kalorii, tylko od profilaktycznych badań. Autorki pomagają nam prawidłowo odczytać wyniki badań i sugerują co może być przyczyną, jeśli wynik okaże się nieprawidłowy. Zdecydowanie zachęciło mnie to do dalszej lektury :)





Kolejny rozdział to przepisy podzielone na tygodnie oraz poszczególne pory dnia. Są czytelne, przygotowane z łatwo dostępnych produktów i proste w wykonaniu, ale przede wszystkim smaczne:) Kilka z nich opatrzone jest zdjęciami.
Znajdziemy również listę produktów potrzebnych nam na poszczególny tydzień.





Następny rozdział to ćwiczenia na 90dni przygotowane przez Adę Jakimowicz i Marcina Markiewicza. Ćwiczenia podzielone są na poszczególne etapy: dla początkujących, średniozaawansowanych i zaawansowanych. Każde ćwiczenie opatrzone jest zdjęciem i dokładnym opisem, co naprawdę zachęca do ich wykonywania :) Znajdziemy również propozycje dodatkowych treningów.





Ostatni i zarazem największy rozdział książki stanowi "Twój dziennik 90dni". Moim zdaniem to bardzo fajny i praktyczny dodatek, służący za kulinarny kalendarz :)

Podzielony na dni, w których zaznaczamy sobie nasze posiłki, spożyte ilości wody oraz wykonane treningi. Ponadto od czasu do czasu znajdziemy tam jakieś dodatkowe zadanie do wykonania oraz wiele ciekawych informacji i motywacji. Książka wzbogacona jest o bardzo fajne złote myśli :)




Ponadto jedna z autorek książki, Magdalena Chorębała na własnej skórze przetestowała wszystkie zalecane przepisy i ćwiczenia na 90dni, oczywiście z pozytywnym skutkiem. Na pewno jest to jeszcze większym motywatorem.
Tej książce zdecydowanie mówię: TAK!


wtorek, 24 stycznia 2017

Muffinki Rafaello

Rafaello to jedno z naszych ulubionych ciast, dlatego często z nim eksperymentuję :) Dzisiaj mam dla Was kokosowe muffinki z migdałową niespodzianką w środku i pysznym kremem z dodatkiem białej czekolady. Całość świetnie się razem komponuje. 






Ciasto: 
  • jajko, 
  • szklanka mleka, 
  • 250g mąki pszennej, 
  • 90 ml oleju, 
  • 80g cukru, 
  • 80g wiórków kokosowych, 
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej, 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 
  • całe migdały - 1 do jednej muffinki.
Wykonanie:

Migdały zalać wrzątkiem i odstawić na chwilę. Następnie obrać je ze skórki.
Jajko ubić z cukrem, dodać olej i mleko, zmiksować. Mąkę przesiać do miski wraz z proszkiem do pieczenia i sodą oczyszczoną. Dodać do jajek, wsypać wiórki kokosowe i krótko zmiksować. Łyżką nakładać ciasto do silikonowych foremek na muffinki. Można je również piec w metalowych, jednak wcześniej należy je wysmarować masłem i wysypać bułką tartą.
Piec około 20-30 minut w temp. 175 stopni (do tzw. suchego patyczka). Ostudzić.

Krem: 
  • 160 ml śmietanki 36%, 
  • 100g białej czekolady. 
Czekoladę stopić na parze i całkowicie ostudzić, uważając jednak, by nie stężała. Śmietankę ubić na sztywno, powoli wlewać stopioną czekoladę. Krem przełożyć do szprycy lub rękawa cukierniczego i udekorować nim muffinki.



 Źródło: Fuzja smaków


                                                                                Smacznego:))

czwartek, 19 stycznia 2017

Ciasto bananowo - czekoladowe a'la Brownie

Mamy karnawał, więc możemy sobie pozwolić na pyszne, obłędnie czekoladowe ciasto a'la Brownie. Dzięki bananom ciasto jest wilgotne, ale nie jest to zakalec :) Zdecydowanie lepsze niż kupny batonik lub zwykła czekolada. Koniecznie musicie wypróbować! 




foremka 24x24cm

Składniki:  
  • 3 jajka, 
  • 85 g mąki pszennej, 
  • 120g brązowego cukru, 
  • 200g gorzkiej czekolady, 
  • 140g masła lub margaryny, 
  • 3 duże banany.
Wykonanie:

Czekoladę połamać na kawałki i wraz z masłem stopić na bardzo małym ogniu lub parze. Do ciepłej masy dodać przesianą mąkę oraz cukier. Dokładnie wymieszać. Dodać jajka, wymieszać. Na koniec dodać rozgniecione widelcem banany, całość dokładnie połączyć.
Ciasto przelać do natłuszczonej i wysypanej bułką tartą foremki o wym. 24x24cm. Piec około 35 minut w temp. 160-170st.
Przed podaniem można oprószyć kakao.







                                                                    Smacznego:)) 
 

czwartek, 12 stycznia 2017

Schab suszony w pończosze długodojrzewający

Dzisiaj mam dla Was coś wyjątkowego! Domową wędlinę, ale nie byle jaką! Jest to schab suszony w pończosze, specjał mojego męża. Smakiem i wyglądem przypomina szynkę parmeńską, jednak jest o wieeeele tańszy :) Co prawda jego przygotowanie to dość długotrwały proces, jednak uwierzcie mi, naprawdę warto! 




 
Składniki: 
  • 1 kg schabu bez kości, 
  • 1/2 szklanki cukru, 
  • 1/2 szklanki soli kamiennej, 
  • 1/2 łyżeczki soli peklowej, 
  • 2 łyżki majeranku, 
  • 5 ząbków czosnku, 
  • 1/2 łyżeczki ostrej papryki, 
  • 1/2 łyżeczki pieprzu.
Wykonanie:

Mięso umyć, osuszyć i natrzeć dokładnie cukrem. Przełożyć do zamykanego pojemnika, szczelnie zamknąć i odstawić na 36 godzin do lodówki. 
Po tym czasie mięso ponownie umyć, osuszyć ręcznikiem papierowym i natrzeć solą kamienną. Ponownie włożyć do pojemnika i odstawić na kolejne 36 godzin. 
Znowu umyć mięso i osuszyć papierowym ręcznikiem, natrzeć pozostałymi wymieszanymi razem przyprawami. Zamknąć mięso w pojemniku i odstawić na kolejne 36 godzin do lodówki. 
Schab przełożyć do czystej pończochy bądź podkolanówki, szczelnie owinąć i powiesić w suchym i przewiewnym miejscu na około 10 dni.





                                                                        Smacznego:)) 
 

czwartek, 5 stycznia 2017

Recenzja książki pt. "Uczta dla dwojga"

Otrzymałam kolejną partię książek do recenzji od księgarni taniaksiążka.pl . Jako pierwszą opiszę książkę pt. "Uczta dla dwojga" autorstwa Katarzyny Błażejewskiej - Stuhr oraz Moniki Mrozowskiej Wydawnictwa Zwierciadło. Książka skierowana jest do kobiet w ciąży, które chcą, aby ich dziecko zdrowo się rozwijało poprzez właściwą dietę mamy.




Książka jest w miękkiej oprawie, liczy 240stron i zawiera 64 przepisy.
Na początku autorki dodają kilka słów od siebie, głównie podziękowań. Zaraz potem mamy spis treści oraz krótki wstęp. Autorki bardzo cieple opowiadają o swoich ciążach. Doradzają jak prawidłowo zbilansować swoją dietę w ciąży, o co ją wzbogacić i czego unikać. Pomagają również zauważyć sygnały, jakie wysyła organizm kobiety w ciąży i jak je odczytywać.




Następnie znajdziemy masę przepisów opatrzonych naprawdę pięknymi zdjęciami! Jednak nie są to tylko zdjęcia kulinarne, są to także ujęcia Kasi i Moniki podczas ciąży. Musicie to zobaczyć:)
Wracając do przepisów, każdy zawiera szczegółową listę składników, ilość porcji a także wartość kaloryczną, a niektóre z nich dodatkowo zawierają informację o tym, jakie witaminy i minerały dostarczy nam dany posiłek. To bardzo cenna informacja i ogromny plus dla książki za to!





Przepisy są opisane w prosty, czytelny sposób i zawierają łatwo dostępne składniki a ich wykonanie nie jest zbytnio skomplikowane. 

Wszystkie przepisy są jednak wegetariańskie, czyli nie zawierają mięsa. Warto jednak korzystać z nich , nawet jako urozmaicenie własnej diety, nawet jeśli nie jesteśmy wegetarianami.




Jednak to nie wszystko! W książce znajdziecie także rozdział zatytułowany Gimnastyka dla dwojga stworzony przez trenerkę i pasjonatkę sportu Adę Jakimowicz. Ćwiczenia podzielone są na trzy trymestry ciąży. Każde ćwiczenie jest dokładnie opisane oraz opatrzone małym rysunkiem.




Sądzę, że to świetny dodatek do zdrowej diety przyszłej mamy!

Podsumowując, książka jest naprawdę godna polecania. Ciekawe przepisy, wspaniałe zdjęcia, które ukazują autorki pełne wigoru i energii. Ciąża to nic strasznego, trzeba się z niej tylko cieszyć :)



wtorek, 3 stycznia 2017

Snickers z kremem budyniowym

Święta i koniec roku minęły tak szybko, wiele się działo, że nie miałam nawet chwili by złożyć Wam życzenia. Mam nadzieję, że mimo braku śniegu, Święta minęły Wam w cudownej atmosferze?  Bo mi tak :) Nawet się nie obejrzeliśmy a kolejny rok za nami... 

Życzę Wam, aby ten nadchodzący rok przyniósł jak najmniej trosk, byście mieli dużo czasu dla najbliższych oraz żeby udało Wam się zrealizować Wasze marzenia :)

Nowy Rok witam pysznym ciastem o jeszcze pyszniejszej nazwie: Snickers. Na blogu jest już kilka wersji tego ciasta: TUTAJ bardzo podobna wersja do tej, TUTAJ przepis na Snickersa bez pieczenia oraz TUTAJ Sernik Snickers. Kruche miodowe ciasto, delikatny krem budyniowy, słodki karmel i chrupiące orzechy w miodzie. Pychota!! 



foremka 25x36cm


Ciasto miodowe: 
  • 600g mąki pszennej, 
  • 1/2 szklanki cukru, 
  • 2 żółtka, 
  • 2 całe jajka, 
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej,
  • łyżka octu, 
  • 3 łyżki śmietany 12% lub 18%, 
  • 3 łyżki miodu, 
  • 200g masła lub margaryny.
Mąkę przesiać do miski. Dodać cukier, śmietanę, miód, jajka oraz żółtka i posiekane masło. Całość posiekać nożem. Sodę rozpuścić w occie i od razu dodać do reszty składników. Zagnieść gładkie ciasto. Podzielić na 3 części. Dwie części rozłożyć w dwóch jednakowych blaszkach o wym. 25x36cm. Nakłuć widelcem. Piec około 15 minut w temp. 180st. Ostudzić.

Masa orzechowa:  
  • 300g orzechów włoskich, 
  • 120g masła lub margaryny, 
  • 100g cukru, 
  • 2 łyżki miodu.
Orzechy posiekać. Masło stopić wraz z cukrem i miodem. Dodać orzechy, wymieszać. Smażyć chwilę na wolnym ogniu. Trzecią część ciasta wyłożyć na blaszce, nakłuć widelcem i rozłożyć równomiernie masę orzechową. Piec około 15 minut w temp. 180st. Ostudzić.

Krem budyniowy: 
  • 500ml mleka, 
  • 250g masła lub margaryny, 
  • 1/2 szklanki cukru, 
  • łyżka cukru waniliowego, 
  • 2 łyżki budyniu śmietankowego, 
  • 1 i 1/2 łyżki mąki pszennej, 
  • 1 i 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej, 
  • puszka kajmaku (460g).
Szklankę mleka zagotować z cukrami. W reszcie mleka rozrobić budyń oraz obydwie mąki. Wlać na gotujące się mleko. Stale mieszając, gotować na małym ogniu, aż masa zgęstnieje. Ostudzić. Miękkie masło utrzeć na puch. Stale ucierając, dodawać po łyżce zimnej masy budyniowej.
Na blasze wyłożyć jeden blat ciasta, rozsmarować krem budyniowy i przykryć drugim blatem ciasta. Następnie rozsmarować puszkę masy kajmakowej. Przykryć ostatnim blatem ciasta tak, aby masa orzechowa była na górze. 
Odstawić najlepiej na całą noc, by ciasto zmiękło.



                                                                            Smacznego:))